Szkoła Dramy Stosowanej - Gdańsk, Warszawa

  • Pracujesz z grupą?
  • Poszukujesz nowych, skutecznych metod?
  • Poznaj dramę i naucz się tworzenia narzędzi dramowych
  • Weź udział w I Stopniu Szkoły!

Zgłoś się!

Biuletyn SK

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych wydarzeniach, zaprenumeruj wiadomości ze STOP-KLATKI

Logowanie

Wypowiedzi uczestników poprzednich projektów

Oto fragmenty wypowiedzi niektórych uczestników naszych dwóch projektów z cyklu Community theatre, które miały miejsce na Pradze Północ, w latach 2006-2008.

„Dzięki „Portretom“ i spotkaniu z Wami przeżyłam coś trudnego do opisania, bo nigdy wcześniej nie czerpałam tak dużej przyjemności z pracy nad czymś i nie czułam się tak dobrze „zaopiekowana“. Za to poczucie bezpieczeństwa przy projekcie dziękuję szczególnie, bo to rzadkość w dzisiejszych czasach. Mam ogromną przyjemność pracy z Wami. Teraz jestem szczęśliwa, robię nowe rzeczy również w moim „starym“ życiu i czerpię z tego radość.
(Monika Kisła, aktorka, reżyser, pedagog)


„Sama z siebie jestem zadowolona, że się zmierzyłam z taką rolą, która choć nie była zbyt rozbudowana wymagała ode mnie przekroczenia pewnych swoich granic. Odkąd gramy przedstawianie zaczęłam się bardziej interesować teatrem i inaczej spojrzałam na pracę aktorów. Jaka to ciężka praca umieć się skoncentrować na tyle by zagrać człowieka, którym się nie jest i być nim przez czas trwania spektaklu, bez względu na psychofizyczną kondycję. Wejście w rolę otwiera w człowieku nowe ścieżki. To wszystko było dla mnie nowe i bardzo ciekawe.“
(Karolina Garwacka, rola policjantki w przedstawieniu).


„Wszystkie teatralne ,,ćwiczenia“ sporo namieszały w moim życiu, oczywiście in plus. Miało to nawet znaczenie terapeutyczne. Łatwość wchodzenia w role jest bardzo przydatna w życiu codziennym, kiedy trzeba pod osłoną roli być bardziej adekwatnym w sytuacjach społecznych, a czasami też wywołać odpowiednie emocje u siebie czy u innych.“
(Ewelina Żywicka, studentka psychologii i skandynawistyki)


„Po ostatnim spektaklu, gdy pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się popełnić błąd w postaci ominięcia kawałku tekstu, uświadomiłam sobie, że ilekroć wychodzę z teatru i dobrze zagram następny dzień jest cudowny…Jeśli zaś spektakl poszedł tak sobie nie tylko mi, ale całej grupie, następny dzień jest do niczego. Co świadczy tylko o tym, że czerpię z tego nie małą satysfakcję! I jak nie ma magii między nami, na widowni, w Nas to już się nie gra tak.
(Ewa Iżykowska, rodowita prażanka)